
Konta oszczędnościowe, to połączenie cechy lokaty bankowej i tradycyjnego rachunku. Oprocentowanie - uzależnione od wielkości zgromadzonych środków własnych, a nie tak jak na lokacie od okresu przez jaki trzymamy pieniądze w banku - jest co prawda trochę niższe niż na lokacie bankowej, ale w zamian możemy wypłacić pieniądze z konta oszczędnościowego w dowolnym momencie, nie tracąc nic z odsetek, które zdążyły narosnąć – jest to największa różnica między lokatą a kontem oszczędnościowym. Produkty tego typu cieszą się coraz większa popularnością, czasami się jednak obwarowane są licznymi "haczykami"
Na tym rynku ponowny renesans przeżywają rachunki oszczędnościowe. Do tej pory najwyższy szczyt określał Polbank EFG, ostatnio ze swoją 6ką. Po tym jak podobny produkt wprowadził Bank Pocztowy, Polbank wrzucił 7kę, a w międzyczasie Citi Handlowy wszedł ze swoim 7,07%. Na świecie nic ostatnio nie upadło, więc i zmniejsza się niepewność polskich klientów – zwłaszcza po podniesieniu progów maksymalnych gwarancji dla naszych depozytów. Jak się jednak okazuje, sytuacja jest na tyle płynna, że niektóre banki cały czas są w kontakcie z drukarniami, żeby zmieniać dyspozycje co do reklam. Patrząc jeszcze na intensywność promocji depozytów, można powiedzieć – szaleństwo.
Z ostatnich ciekawych rzeczy, które zauważyliśmy, postanowiliśmy opisać trzy rzeczy.
Po pierwsze Lukas Bank. Obecnie w promocji oferuje najwyższe oprocentowanie dla rachunków oszczędnościowych, bo aż 8 procent w skali roku. Jak zwykle są jednak haczyki. Pierwszy to ograniczony czas trwania promocji – jedynie do 13 stycznia 2009 roku. Po drugie oprocentowanie dotyczy tylko nowych środków i do maksymalnej kwoty 50 tysięcy złotych. Jednym słowem reklamowana jako wielka oferta, w rzeczywistości już taką nie jest. Pocieszeniem jest to, że dla starych klientów – pewnie po to, żeby nie uciekli, bank podwyższy oprocentowanie do 6%. Warunkiem jest jednak systematyczne wpłacanie minimum 100 zł miesięcznie. W innym wypadku środki klienta będą oprocentowane w sposób dotychczasowy, czyli raczej niski. To nieco komplikuje całą ofertę w komunikacji…
Inną nowością na rynku jest oferta BGŻ. Od poniedziałku bank podwyższa oprocentowanie konta lokacyjnego Eskalacja. Oprocentowanie uzależnione będzie od kwoty ulokowanych środków. W przypadku nowootwieranych rachunków, do końca grudnia, promocyjne oprocentowanie będzie wynosiło 6% dla wkładu od 1 tys. zł do 30 tys. zł, 6,15% od 30 tys. zł do 100 tys. zł, a dla depozytów przekraczających 100 tys. zł będzie to 7% w skali roku dla całej ulokowanej kwoty. W przypadku dotychczasowych klientów oprocentowanie wkładów od 1 tys. zł do 30 tys. zł będzie wynosić 5%, a dla salda powyżej 100 tys. zł będzie to 6%. Bank premiuje też rolników. Osoby, które otrzymują dopłaty obszarowe mają podwyższone oprocentowanie o 0,1 p.p. Jak zatem widać to kolejna oferta promocyjna – no ale darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby.
Najciekawszą w tym przypadku ofertą jest nowe konto w Dominet Banku. W tym przypadku oprocentowanie wynosi (na stałe) 7% od pierwszej złotówki. Warunkiem jest jednak wpłacenie minimum 100 zł (oznaczałoby to w praktyce, że oprocentowanie jest od 100 zł, a nie od pierwszej złotówki). Co ciekawe oprocentowanie może być wyższe i w przypadku kwoty powyżej 100 tysięcy do 500 tysięcy bez grosza wynosi 7,3%, od 500 tysięcy do 2 mln. zł jest to już 7,77%. Potem oprocentowanie maleje ponownie do 7%. Bank jeszcze nic nie chwalił się tym kontem, a obok Polbanku jest to jeden z ciekawszych produktów na rynku. Biorąc pod uwagę, że przyszłość Fortis Banku jest już jasna, to znaczy, że niedługo zmieni nazwę, to może to być dobra propozycja.
Po nowej ofercie rachunków oszczędnościowych widać, że na rynku istnieje ogromna zapotrzebowanie na pieniądze. Jak na razie tylko na 3 miesiące. Potem wszyscy mają nadzieję, że albo się rynek uspokoi, albo RPP obniży stopy procentowe. Zobaczymy. Na razie nie ma co się nad tym głowić, tylko trzeba wybierać co lepsze produkty.
OPROCENTOWANIE KONT OSZCZĘDNOŚCIOWYCH
Oprocentowanie konta oszczędnościowego sięga już 7-8 procent w skali roku. Tak jest Lukas Bank, Dominet Banku i Polbanku. Co ważne, w obu przypadkach oprocentowane są tak wszystkie zgromadzone przez klienta pieniądze.
| Lukas Bank | 8,00 % |
| Dominet Bank | 7,00 % |
| Polbank | 7,00 & |
| Eurobank | 6,06 % |
| Bank Pocztowy | 6,00 % |
| Deutsche Bank | 5,77 % |
| mBank | 5,75 % |
| Multibank | 5,65 % |
| BZ WBK | 5,50 % |
| Volkswagen Bank | 5,25 % |
| Citi Handlowy | 5,05 % |
| ING Bank Śląski | 5,00 % |
| PKO BP | 5,00 % |
| Toyota Bank | 4,2 % |
Wymagana minimalna wpłata: Oprócz BGŻ (1000 zł) i Dominet Banku (100 zł) minimalna wpłata wynosi 1 zł
- w banku Citi Handlowy oprocentowanie może wynosić 7,07 proc. przy wpłacie w wysokości 1 zł, ale naliczane jest tylko w miesiącach, w których nie dokonujemy ani jednego przelewu
Lepiej sytuowani i najbardziej oszczędni posiadacze kont mogą liczyć na oprocentowanie które przekracza granicę 7 proc. Tak jest np. w Dominet Banku. Gdy trzymamy na koncie co najmniej 100 tys. zł, zarabiamy 7,3 procent w skali roku. Gdy mamy na rachunku od 500 tys. do 2 mln złotych, oprocentowanie sięga 7,77 procent.
Lukas Bank kusi klientów oprocentowaniem w wysokości 8 proc.
Jest to jednak oprocentowanie promocyjne, które obowiązuje od 14.10.2008 do 13.01.2009. Promocją objęte są środki wpłacone w tym czasie do wysokości 50 tys. zł. Później oprocentowanie Rachunku Oszczędzam jest w przedziale od 4,5 do 5,5 procent.
W Polbanku oprocentowanie sięga 7,5 procent. Ale by tyle zarobić, trzeba mieć na rachunku oszczędnościowym co najmniej milion złotych.
Trzeba jednak pamiętać, że stopa oprocentowania jest zmienna. Oznacza to, że gdyby Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopę procentową, to automatycznie banki mogą obniżyć oprocentowanie na koncie.




